Najgorsze dla mnie jest to, że zanika przez to kontakt fizyczny z drugim człowiekiem. Przecież gestykulacja, uśmiechy spuszczanie głowy, zmarszczki mimiczne są esencją kontaktu. Mówią więcej niż wszystkie literki z klawiatury razem wzięte i w dodatku jest z tego tyle przyjemności. Jest głos, jest zapach, ruch, emocje, uczucia. Chyba szkoda, że tak często zamykam się na siebie. Zamknijmy może lepiej laptopy.
I na koniec: Proszę Państwa oto miś, miś był bardzo grzeczny dziś i w ogóle przez cały weekend dlatego spacerował już od czwartku caaałymi dniami. Przeszedł z połowę Kielc i jest rządny jeszcze. Swoją drogą poznawanie nowych miejsc w regionie jest zawsze spoko. A to ja i moja skromna facjata:
Nie wiem dlaczego, ale wyglądam jakbym się tapetowała trochę... Od razu dementuję takową plotkę.