W tym roku bardzo często spotykałam się z sądami na temat obchodzenia Halloween albo jego wypędzenia wodą święconą z naszego jakże chrześcijańskiego kraju. Ostatni sondaż jaki widziałam wykazywał, że społeczeństwo polskie jest w 50% za Halloween, a 50% przeciw. W zasadzie nie bardzo widzę sens w ogóle roztrząsania tego tematu. Jeśli chcesz to obchodź. Jeśli nie? NIE. Koniec, kropka.
Serducha do przebijania igiełką
Potwory Wioli z wytłaczanki ;d
Wiola jako potwór. Co prawda nie z wytłaczanki, ale jest strasznaaa!
Chłopaki w maskach KARNAWAŁOWYCH..
Wyborna margaryna, moje włosy i lodówka w tle. Jednym słowem gastro faza nocna ;d
Warszawski deszcz z Radomia w postaci Pawła - dj'a wieczoru.
Takie tam, żeby nie było, że zabrakło nam kobiet, o nieee było nas więcej!
Mateusz/Pezet z Wiolą i Gosikiem w tle.
Ja jako wzorowy student wraz z moimi współlokatorami postanowiliśmy uczynić z tego święto, bo każda okazja jest dobra, żeby spotkać się w gronie znajomych lub mówiąc bardziej kolokwialnie napić się ;) Zdjęcia chciałam robić przez całą noc, ale tak na dobrą sprawę zrobiłam 2 może 3. W każdym razie znalazł się inny amator, o wiele bardziej chętny do zabawy aparatem i dlatego wrzucę jakiś zalążek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz