Najpierw miało być o makaronach, stereomood'zie, a obecnie to nie wiem o czym najpierw chciałabym napisać. Mężczyźni cieszcie się, że nie jesteście kobietami... A właściwie, z drugiej strony to całkiem miłe, że można nam się tak rozmyślać, zmieniać zdanie. Człowiek jednak został pięknie stworzony. Plus dla Stwórcy naszego gatunku! No i zrobiło się religijnie, więc czas odbić się od tematu, którego nie cierpię poruszać.
Czasami w zwykłej codzienności zdarza nam się zachłysnąć szczęściem. Czasami wręcz bierzemy je pełnymi garściami i połykamy. Nie patrzymy na miejsce, czas, ludzi. Okoliczności są poza nami, a potem przychodzi taki czas w którym pora na konsekwencje. Z reguły jesteśmy zaskoczeni i pytamy "dlaczego?". Potem dniami i nocami wypraszamy cały świat, żeby nam darował tym razem i świat daruje. Tylko nie można tego niestety ciągnąć w nieskończoność, więc następnym razem, kiedy już wdepniesz w jakieś gówno, to wyciągnij porządne wnioski, czekaj, staraj się i może jeszcze zostaniesz wysłuchany?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz