Mamy przedłużony o jeden dzień weekend. Ja od dziś choruję. Katar i ból gardła, który wdał mi się po wczorajszej osiemnastce mnie dobija. Lato raczej nie sprzyja takim szalonym chorobom. Nadal jaram się Dużym Pe, nadal nie nauczyłam się nawet karteczki na historię administracji. Cóż poradzić. Młode-głupie i już. Do potem!
byłaby to spokojna okolica w mieście
OdpowiedzUsuń